Maruszka Jasińska-Toksubajew

Witam ciepło odwiedzających.

Na tym blogu publikuję moje niewdzięczne, potargane
perfidno-kapuściane teksty.
Piszę głównie dla moich znajomych z innych zakątków
naszej pięknej planety.

O mnie:

Nazywam się Marta Izabela Jasińska drugi człon nazwiska-Toksubajew dziedziczę po babci Aleksandrze.

Urodziłam się 11 maja 1976 roku w Warszawie.

Na co dzień pracuję jako projektantka i fotograf.
Piszę od dawna.
Przeniosłam się z serwisu digart na bloga ze zwykłego
zmęczenia zwracaniem mi uwagi na celowe literówki,
które wchodzą w skład mojego stylu i konwencji.

Kolekcjonuję w swojej głowie sentencje,
aforyzmy, złote myśli, koany i przysłowia
z całego świata- są niewyczerpaną skarbnicą
życiowych mądrości.
Ponieważ wychowałam się w polskiej rzeczywistości
najczęściej wracam do krajowych :)

Jak Kuba Bogu…
Nosił wilk razy kilka…
Raz Cygan szedł przez wieś…
Dopóty dzban wodę nosi…
Na pochyłe drzewo…
Gdyby kózka…
Nie bądź chamie chytry!

Pozdrawiam
Maruszka Jasińska-Toksubajew.

Po samobójczej śmierci mojego przyjaciela Maćka, który jest 8 moim przyjacielem z zaburzeniami psychicznymi, który się zabił pod wpływem polskiego społeczeństwa wyraźnie zaznaczam, że teksty

tu zamieszczone nie należą ani do Polski ani do Polaków, chroni je prawo autorskie i zabraniam Polakom jakiegokolwiek nawiązywania do nich w jakimkolwiek celu. Nawet jeśliby oświecił mnie nagły geniusz

nigdy nie wydam nic w tym kraju ani nie powieszę w polskiej przestrzeni publicznej czy polskiej galerii internetowej ani jednej pracy- z szacunku do moich martwych przyjaciół.

Po moim trupie- czyli po mojej śmierci, co zapisałam w testamencie będzie to po wieki aktualne. Żadna moja praca ani żaden mój wierszyk nigdy nie będzie mógł być ani opublikowany ani cytowany w Polsce.

Poza tym, byłam w Polsce plagiatowana, okradana i wyszydzana, jadłam ziemniaki, kiedy plagiatorzy robili sobie z moich prac wystawy. Macie swoich artystów- niech Wam tworzą lub kradną- nie moja sprawa i nie obchodzi mnie to – wszystko co moje drodzy Polacy nie należy do was, choć jak znam życie będziecie mnie okradać do końca życia- w tym jesteście wyjątkowo uzdolnieni, poza tym nie umiecie Nic, po tym, coście mi zrobili nie macie prawa czegokolwiek ode mnie chcieć. Leżałam w kałuży krwi z pękniętymi żebrami za wasze kradzieże i plagiatowanie, plus usłyszałam od Was wszelkie groźby karalne jeśli kradzieże mi przeszkadzają. Przeszkadzają mi, moja twórczość nigdy nie będzie należała do Polski. kropka. Decyzji nigdy nie zmienię. Godzę się z tym, że dożywotnio będziecie mnie napadać, ograbiać i podpisywać moją twórczość Waszymi Wielkimi Polskimi nazwiskami- nigdy inni nie byliście i nigdy inni nie będziecie- nie macie nawet krzty honoru. Własność  autorki i Federacji Rosyjskiej nie Polska.

Jestem tylko wierszokletą i fotografem, nie znam się i nie chcę znać się ani na polityce, ani cenzurze, odechciewa mi się od tego wszystkiego żyć. Dobranoc.

ps. mam w głowie 6 nowych nurtów poezji- nigdy nie powstaną, gdyż to jedyny sposób obrony przed plagiatem- stworzyć tylko w myślach i nie napisać. Nie sądzę, abyście przez najbliższe 200 lat na to wpadli.  Nie przypominam sobie, bym przez 37 lat mojego życia dostała od tego kraju coś dobrego, dlatego ich nie napiszę, żeby mi nie wyrywać ogniem i mieczem :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

teksty tu zamieszczone należą do F R

Jedna odpowiedź na “Maruszka Jasińska-Toksubajew”

  1. 1 ~ipso facta Pisze :

    …trochę mi dziwno, trochę mi straszno…zacznę od tego, że jestem Polakiem.
    I na tym włąściwie mógłbym zakończyć , gdyby…no właśnie !

    Trochę nie rozumiem ! Pisze Pani, że nie doświadczyła niczego dobrego, brzmi to tak, jakby wszyscy inni opływali w dostatki i byli hołubieni przez tę czy inną władzę…
    Pisze Pani, że Jej twórczość jest własnością Federacji Rosyjskiej…oczywiście, to jest Pani prawo, ale dlaczego tyle w tych słowach pogardy dla nas Polakow ? Pisze Pani o zawłaszczonych pracach…ale pisać to jedno a upominać się to drugie…walczyć …to zupełnie inna bajka… Jakoś nie wierzę, że nie znalazł się nikt, kto by Panią chciał bronić…Ale może się mylę, tylko jeśli nawet to jest prawda, dlaczwego Pani mną pogardza…?

    I co to za wielkie nazwiska, które Panią okradają z własności intelektualnej…no bo skoro powiedziało się „‚ a „”, trzeba powiedzieć „” b „”!
    Nie wiem , co się wydarzyło i dlaczego…mogę tylko powiedzieć „”być może „”i nie jestem rusofobem, lubię Rosjan i ich szczere, słowiańskie dusze…ale boli mnie,, kiedy ktoś mówi mi..”"‚,że nie mam krzty honoru „”. To przykre i niestosowne, ale zdaje sie..nic już mnie w życiu nie zdziwi…ani nie zaskoczy!

    Poza wszystkim, zapytam, czy ma Pani moralne prawo oceniać Polaków jako Naród…?

    Pozdrawiam i życzę pięknych osiągnięć…choćby nawet i nie tu…i nie teraz…z poważaniem. jędrzej suliszowski

    Ależ znaleźli się, znaleźli się na szczęście!-Rosjanie. Nie pogardzam wszystkimi Polakami, pogardzam tymi, przez których moi przyjaciele odebrali sobie życie i którzy się publicznie z tego śmiali.
    Pogardzam tymi, którzy kradną, kradną bezczelnie i chamsko a na dodatek włos im za to w Polsce z głowy nie spadnie. Nie pogardzam nikim z dawnej polskiej elity, nie oglądam i nie słucham tego, co się w Polsce obecnie dzieje, bo bardzo lubię Ukrainki :) i szanuję siebie.

    Pozdrawiam serdecznie, wszystkiego dobrego.

    Zamiast procesować się z silniejszymi i bardzo bezwzględnymi ludźmi przepisałam wszystko na Rosję- to wspaniali ludzie, którzy udzielili mi pomocy.

    Może Pan przetrzeć trochę oczy- w tym kraju jest mnóstwo bardzo utalentowanych ludzi, wyjątkowych i wyjątkowo szybko albo zniszczonych przez zawiść i podłość albo uciekających za granicę.
    Wzajemna zawiść, ujadanie i nienawiść Polaków do samych siebie, opluwanie i wyniszczanie się nawzajem w końcu zaowocują totalną klęską tego kraju.
    Głos Wioletty Villas, Kiepura, Maria Kallas, Edyta Górniak, ostatnio rozjeżdżano wspaniałą Annę Marię Jopek i genialnego Maćka Stuhra.
    Nie chcę na to patrzeć, absolutnie nie zamierzam w tym uczestniczyć, bardzo szanuję Lecha Wałęsę.
    Dziękuję za życzenia sukcesów, moim sukcesem jest tworzenie, do szczęścia mi wystarcza, że nikt mnie nie okrada, to już coś :) Pozdrawiam.

Napisz odpowiedź