13.08.2014 blog

13 sierpnia 2014

Obudziłam się dzisiaj z uśmiechem.

Jestem lekko zakręcona (Cloranxen na miłe spanie).

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że będę musiała obejrzeć ogólny popis nienawiści polegający na używaniu mojej twórczości do wszelkich celów zarobkowych (naplują mi w twarz jeszcze niezliczoną ilość razy tak samo jak w przeszłości- wszyscy).

Jestem z siebie zadowolona (dosyć) napisałam (literatura) co napisać chciałam, udało mi się skończyć we wczorajszy wtorek a nie przyszły poniedziałek, mogę już iść sprzątać.

Czy dalej będą zatruwać moje jakże nędzne życie? Nie mam pojęcia, napisałam i skończyłam już wszystko, co chciałam (a nie mogłam).

Żal, że nie powstaną dalsze fotografie czy literatura? Nie, raczej nie, po prostu nie warto (nie- nie opłaca się tylko nie warto).

Sztuka Nieprzedstawiona? Tak, czasem po prostu muszę tworzyć dla uratowania mojej psychiki, to najlepszy teraz nurt (warto-nie opłaca się).

Cała reszta- ależ to nie jest doprawdy…

Pozdrawiam serdecznie MJT/FR

Napisz odpowiedź